• Na czasie
    pomarańcza słodka, pomarańcza chińska, Citrus sinensis,
    gatunek drzewa cytrusowego z rodziny rutowatych (Rutaceae), pochodzi z południowych Chin i prawdopodobnie z Indonezji, powszechnie uprawiana na obszarach tropik. i subtropik. (w Europie od XVI w.); dorasta w naturze do 12 m wys.; pędy kolczaste; liście skórzaste, owalno-podłużne, błyszczące; kwiaty białe, silnie pachnące; owoc — kulista jagoda (o średnicy 5–10 cm), okryty skórką barwy jasnożółtej, pomarańczowej lub czerwonej, ściśle przylegającą do 10–13 segmentów miąższu; słodkawokwaśne owoce, zawierające m.in. wit. A i wit. z grupy B, cukry, kwasy org., są spożywane na surowo i w przetworach; ze skórki owoców, kwiatów i młodych pędów otrzymuje się olejki eteryczne; kandyzowaną skórkę używa się w ciastkarstwie i cukiernictwie. Liczne odmiany pomarańczy słodkiej różnią się m.in. barwą miąższu owoców (np. jasnożółta, pomarańczowa, krwistofioletowa). Pomarańcza słodka owocuje raz w roku; owoce niektórych odmian, zielone w okresie zbioru, są poddawane sztucznemu barwieniu lub etylenizacji. Najważniejsze rejony uprawy pomarańczy słodkiej: kraje śródziemnomor., Ameryka Południowa i południowa część Ameryki Północnej.
  • Warto wiedzieć więcej
    Gdy mówimy o podobieństwach między średniowieczem a barokiem, mamy na ogół na myśli analogiczną postawę wobec świata i Boga. Wydawać by się natomiast mogło, że przepaść dzieli obie epoki, jeśli idzie o formę utworów literackich. Cóż może mieć wspólnego — spyta niejeden Czytelnik — toporność poezji średniowiecznej z misterną formą utworów barokowych? Jeśli jednak przejrzymy zbiór łacińskich przysłów wierszowanych, wydany ze średniowiecznych rękopisów przez Jakoba Wernera i Petera Fleury'ego (Heidelberg 1966), znajdziemy w nim wiele wierszy kunsztownych pod względem formalnym lub opartych na koncepcie, którego nie powstydziliby się poeci XVII wieku. Za przykład może posłużyć sentencja, uzależniająca jakość wynagrodzenia od jakości usługi:
    Służysz mi, jak chcesz, mój złoty?
    Dam, co chcę ja, nie to, co ty.
    Służysz mi, jak chcę, mój złoty?
    Dam nie, co chcę, lecz to, co ty.
    Na zabawnym, choć mało wytwornym koncepcie oparty jest dwuwiersz nawiązujący polemicznie do znanego przysłowia łacińskiego Omnia praeclara rara (Wszystko to, co znakomite, jest rzadkie). Zwróćmy uwagę na umyślną dwuznaczność przymiotnika rzadki:
    Łajno królowej albo króla, przyjaciele,
    Choćby i rzadkie, nie jest chyba warte wiele.
    Poeci baroku mają czasem skłonność do ujmowania omawianych zjawisk lub przedmiotów w trójki. Widać to w sonecie Hieronima Morsztyna poświęconym winu, kobiecie i śpiewowi. Oto jego początek:
    Wina, panien, muzyki, kto chce melancholiki
    Rozweselić; to troje wybije ze łba roje.
    Podobną trójkę zauważamy w utworze ze zbioru Wernera i Fleury'ego:
    Trzy są, którym nowość sprzyja:
    Małpa, medyk, melodyja.
    Lecz z tych trzech, nim miną trzy dnie,
    Każde nam na pewno zbrzydnie.
    Słowa małpa użyłem w przekładzie w sensie staropolskim, na oznaczenie kobiety lekkich obyczajów (w XVI wieku często się spotyka wzmianki o nierządnych małpach). Chodziło mi o to, by wszystkie trzy słowa zaczynały się na m, tak jak w oryginale, którego początek brzmi:
    Sunt nova grata tria: meretrix, medicus, melodia.
    Jeśli jednak kogoś gorszy ten archaizm, może zastąpić małpę jakimś dwusylabowym synonimem.
    Szokująca może się wydawać wymowa moralna następującego dwuwiersza, opatrzonego na dodatek w rękopisie tytułem Wiersz bardzo chrześcijański:
    Kochaj zbytek, grzech wielb, czcij złorzeczących Panu,
    Cnotę mijaj, zwalcz Boga, świętości nie szanuj.
    W rzeczywistości mamy tu jednak do czynienia z osobliwą formą, a nie treścią. Aby uzyskać właściwy sens, należy czytać: „Kochaj cnotę, zbytek mijaj, grzech zwalcz” itd. Mamy tu koncept posunięty jeszcze dalej niż w uważanym za model utworu barokowego wierszu Do swej panny Jana Andrzeja Morsztyna, kończącym się słowami:
    Tak oczy, usta, piersi rozum, zmysł i wolą
    Blaskiem, farbą i kształtem ćmią, wiążą, niewolą.
    Wiersz bardzo chrześcijański nie jest odosobniony w zbiorze Wernera i Fleury'ego. Na tej samej zasadzie jest oparty inny dwuwiersz:
    Unikaj cnych, naśladuj podłych, zwalczaj Sędzię,
    Złych czcij, skromnych lekceważ, zbrodnie miej na względzie.
    Technikę „wierszy równoległych” doprowadza do absurdu utwór:
    Król, słudzy, pies, okręty, pługi, lew, gadzina
    Daje, wolą, nęka, tną, orzą, czyni, wszczyna
    Dar, dany, dzika, morze, grunt, ranę, zagładę
    Słowem, ręką, kłem, dziobem, ostrzem, paszczą, jadem.
    Znaczy on: „Król daje dar słowem, słudzy wolą dany ręką” itd.
    A teraz dość makabryczna historia z końca XII wieku, którą zaczerpnąłem z The Oxford Book of Medieval Latin Verse:
    Człowiek właśnie szedł lasem, dzik akurat syty
    Wracał, wąż właśnie leżał na ziemi ukryty.
    Wieśniak zoczywszy dzika dzidę weń wymierzył,
    Posłuszny ręce pocisk prosto w cel uderzył.
    Oszczep dzika powala, dzik rozgniata węża,
    Wąż jad z paszczy wylewa, jad zabija męża.
    Kość wiercąc, ziemię depcząc, ciecz wydając z ciała
    Chłop dzidą, dzik racicą, wąż trucizną działa.
    Raniona, starty, struty, dzidą, nogą, jadem
    Dzika świnia, wąż, wieśniak ginie, czeźnie, pada.
    Na zakończenie osobliwy wiersz francuskiego poety Piotra Rigi (XII–XIII wiek):
    Gdy żona Tejrezjasza z pełnym brzuchem chodzi,
    pyta bogów wyrocznie, co się jej urodzi.
    Febus rzekł: „Mąż to będzie”, a Wenus: „Kobieta!”,
    Neptun zaś: „Płci istota złączy w sobie dwie ta!”
    Trójka tych przepowiedni sprawdziła się cała:
    męski, żeński, nijaki płód na świat wydała.
    On się zrodził, czy ona, wyrokować nie śmiem:
    żadne z dwojga, oboje, wszystko jednocześnie?
    Kiedy młodzieńcem został ów chłopiec, niezwłocznie,
    jaka śmierć mu sądzona, zapytał wyrocznie.
    Wenus rzekła: „Od pętli zginiesz!”, Mars: „Od broni!”,
    Neptun: „Od wody!”. Wszystko sprawdzi się na koniec.
    Nad wodą rosła sosna. Chłopiec wspiął się na nią,
    miecz mu spadł, on na miecz ten upadł i się zranił.
    Gałąź stopę mu więzi, miecz mu pierś rozdziera,
    woda głowę zalewa — trzykrotnie umiera.
    Trzy są przyczyny śmierci: gałąź, miecz i fala.
    Ta go chwyta, ten przeszył, tej nurt zaś go zalał.
    Wisi stopa, pierś ranna, zanurzone usta:
    gałąź ją ma, miecz tnie ją, woda do nich chlusta.
    Stopę, pierś, głowę końcem, ostrzem, wodą gałąź,
    miecz, jezioro złapała, poranił, zalało.
    Pamiętam z jakiegoś podręcznika seksuologii zdanie: „Obojnak spotyka się w życiu z wieloma przykrościami”. Rzeczywiście na to wygląda.
    Mikołaj Szymański
  • To ciekawe
    Holenderskie przysłowie mówi, że w alfabecie więcej jest spółgłosek niż samogłosek. Niejednego czytelnika chyba zdziwi, że to niewątpliwie słuszne zdanie może kryć w sobie jakąś głębszą myśl. Holendrzy jednak rzeczywiście używają go w sensie przenośnym. Chodzi im mianowicie o to, że ludzie na ogół przyłączają się do cudzych opinii, natomiast rzadko wypowiadają sądy wynikające z samodzielnych przemyśleń.
Hasło dnia: kukułkowe

Rekordziści

Najgłębsza jaskinia w Polsce

Cytat dnia

„Historia jest również sumą tego, czego można było uniknąć”

Imieniny

Lut 16

Czcisława, Daniela, Danuty, Eliasza, Filipy, Izajasza, Jaremy, Jeremiego, Jeremiasza, Juliany, Julianny, Przecławy, Samuela

Dzień w historii

Lut 16

zdarzyło się
1959
objęcie urzędu premiera Kuby przez Fidela Castro.
1976
wysunięcie przez RWPG propozycji zawarcia układu z EWG.
urodzili się
1731
Bacciarelli Marcello, malarz włoski.
1939
Niemen Czesław, właśc. Cz. Wydrzycki, piosenkarz, kompozytor, instrumentalista i autor tekstów piosenek, także poeta i malarz.
odeszli
1665
Czarniecki Stefan, wojewoda kijowski i hetman polny koronny.
1983
Iłłakowiczówna Kazimiera, poetka, tłumaczka.
Przeglądaj encyklopedię
Przeglądaj tabele i zestawienia
Przeglądaj ilustracje i multimedia