• Na czasie
    związek Polski z Litwą w XIV–XVIII w., oparty na wielu aktach państw, których postanowienia wahały się od tendencji inkorporacyjnych do luźnego sojuszu. Unia krewska 1385 (w Krewie) zawarta przez wielkiego księcia litewskiego Jagiełłę, który zobowiązał się po objęciu tronu polskiego wcielić (łacińskie applicare) Litwę do Polski. Szlachta i możni polscy dążyli do inkorporacji Litwy, czemu sprzeciwiali się Litwini i dynastia jagiellońska. Unia wileńsko-radomska 1401 oddała dożywotnio rządy na Litwie Witoldowi (magnus dux ‘wielki książę’), Jagiełło (supremus dux ‘najwyższy książę’) zachował władzę zwierzchnią. Unia horodelska 1413 (w Horodle) wprowadziła instytucję odrębnego wielkiego księcia na Litwie, wybieranego przy udziale panów polskich, wspólne sejmy i zjazdy polsko-litewskie, urzędy wojewodów i kasztelanów na Litwie; litewskim rodom bojarskim przyznała wiele przywilejów, łącząc je (47 najważniejszych rodów) heraldycznie z rodami polskimi. Unia grodzieńska 1432 (w Grodnie) była wznowieniem sojuszu z Polską. Po okresie całkowitego zerwania unii (1440–47) związek obu państw przekształcił się w unię jedynie personalną (1447–92). W 1501 zawarto unię mielnicką (w Mielniku), mającą na celu zacieśnienie więzi między państwami (nie weszła w życie). Po wstąpieniu na tron polski wielkiego księcia litewskiego Aleksandra (1501), a po nim kolejno Zygmunta I Starego i Zygmunta II Augusta, oba państwa łączyła ponownie unia personalna. Zacieśnianie związku między Polską a Litwą w XV–XVI w. następowało głównie dzięki przejmowaniu przez Litwę polskiej instytucji ustrojowych i dążeniu szlachty litewskiej do uzyskania praw szlachty polskiej. Od połowy XVI w. szlachta i możni polscy coraz wyraźniej zmierzali do zacieśniania unii z Litwą; tendencje te popierała szlachta litewska, sprzeciwiała się im część możnych litewskich; niebezpieczeństwo zewnętrzne (wojny z Moskwą) osłabiło litewską opozycję; 1564 Zygmunt II August przekazał Koronie swe prawa dziedziczne do Litwy. W 1569 na sejmie w Lublinie (unia lubelska) Wielkie Księstwo Litewskie zostało połączone z Polską unią realną; zachowano odrębne urzędy centralne, skarb, wojsko; wspólny był monarcha oraz sejm i polityka zagraniczna; do Polski przyłączono województwa: podlaskie, wołyńskie, bracławskie i kijowskie. Odrębność prawnopaństwowa Litwy i Korony zniosła Konstytucja 3 maja 1791, łącząc je w jeden organizm państwowy.
  • Warto wiedzieć więcej
    O stosunkach niemiecko-polskich niewiele jest do powiedzenia. Wersalski Traktat pokoju zadał również tutaj — i to naturalnie rozmyślnie — najcięższą ranę narodowi niemieckiemu. Utworzenie w Polsce jedynego w swoim rodzaju korytarza do morza miało jednak przede wszystkim, po wsze czasy, przeszkodzić porozumieniu między Polską i Niemcami. Jak już podkreśliłem zagadnienie to jest dla Niemiec być może najbardziej bolesne. Pomimo to jednak niewzruszenie reprezentowałem pogląd, że nie można nie zwracać uwagi na konieczność swobodnego dostępu do morza dla państwa polskiego i że w ogóle, w zasadzie również i w tym przypadku, narody, które Opatrzność przeznaczyła, albo raczej — moim zdaniem — skazała na to, by żyły obok siebie, nie powinny świadomie, sztucznie i niepotrzebnie utrudniać sobie jeszcze życia.
    Nieżyjący już dzisiaj marszałek Piłsudski, który był tego samego zdania, gotów był zbadać sprawę uzdrowienia stosunków niemiecko-polskich i zawrzeć w końcu układ, w którym Niemcy i Polska zdecydowane były wyrzec się ostatecznie wojny jako sposobu regulowania swych wzajemnych stosunków. Jednak układ ten zawierał jeden jedyny wyjątek, będący praktycznie ustępstwem na rzecz Polski. Postanowiono, że zawarte przez Polskę dotychczas pakty o pomocy — a był to pakt o wzajemnej pomocy z Francją — nie będą nim dotknięte. Było jednak oczywiste, że mogło się to odnosić wyłącznie do istniejącego już paktu o pomocy, a nie do paktów dowolnie w przyszłości zawieranych. Faktem jest, że układ niemiecko-polski przyczynił się do wyjątkowego odprężenia sytuacji w Europie.
    Jedno zagadnienie pozostawało jednak stale otwarte między Niemcami a Polską i wówczas czy później musiało ono być ze zrozumiałych względów rozwiązane: sprawa niemieckiego miasta Gdańska. Gdańsk jest niemieckim miastem i chce się połączyć z Niemcami. Z drugiej strony miasto to zawarło z Polską układy, w istocie rzeczy narzucone przez wersalskich dyktatorów pokoju. Ponieważ oprócz tego Liga Narodów, znana od dawna jako największy siewca niepokoju, reprezentowana jest obecnie przez wyjątkowo taktownego Wysokiego Komisarza, sprawa Gdańska tak czy inaczej musi być załatwiona najpóźniej wraz z stopniową likwidacją tej niezdrowej organizacji. W pokojowym rozwiązaniu tego zagadnienia widziałem dalszy wkład do ostatecznego odprężenia w Europie. Odprężeniu temu bowiem służy się na pewno nie przez nagonkę oszalałych podżegaczy wojennych, lecz przez usunięcie elementów prawdziwego niebezpieczeństwa. Po kilkakrotnym omówieniu sprawy Gdańska już przed wieloma miesiącami, przedstawiłem Rządowi Polskiemu konkretną propozycję. Propozycję tę podaję Wam obecnie do wiadomości, Panowie Deputowani, i będziecie mogli sami orzec, czy nie jest ona w służbie pokoju europejskiego największym ustępstwem, jakie tylko było możliwe. Jak już podkreśliłem, rozumiałem zawsze konieczność posiadania przez to państwo dostępu do morza i zawsze brałem to pod uwagę. Nie jestem przecież demokratycznym mężem stanu, ale realistycznym narodowym socjalistą. Uważałem więc również za konieczne wyjaśnić Rządowi Warszawskiemu, że tak jak on pragnie dostępu do morza, tak i Niemcy potrzebują dostępu do swej prowincji na Wschodzie. Są to jednak zagadnienia trudne. Odpowiedzialność za to nie spada na Niemcy, ale na owych kuglarzy z Wersalu, którzy ze złości lub z bezmyślności rozstawili setki beczek z prochem, a oprócz tego każda z nich opatrzona została niewygaszalnym prawie lontem.
    Nie można więc rozwiązywać tych zagadnień według jakichkolwiek starych schematów. Uważam za konieczne pójść tu nowymi drogami. Bowiem droga Polski do morza i odwrotnie niemiecka droga przez ten korytarz nie mają żadnego w ogóle znaczenia wojskowego. Ich znaczenie jest wyłącznie psychologiczne i gospodarcze.
    Przypisywanie takiej ścieżce znaczenia wojskowego byłoby z punktu widzenia militarnego naiwnością zupełnie wyjątkową.
  • To ciekawe
    Gdy błądzimy we mgle, możemy sobie łatwo wyobrazić, jak wyglądałaby nasza wędrówka wśród chmur. Można powiedzieć, że mgła to chmura, która powstała bardzo blisko powierzchni Ziemi.
    Gdy wilgotne powietrze przemieszcza się znad ciepłej wody w kierunku zimniejszego lądu, ulega oziębieniu. Cząsteczki wody zderzają się i zaczynają łączyć. Kondensacja następuje tuż nad ziemią i tak powstaje mgła.
Hasło dnia: ojcostwo
Sponsorowane

Rekordziści

Największa antylopa
eland — inaczej zwana kanna, może dorastać do 180 cm w kłębie i ważyć do 1000 kg.

Cytat dnia

„Prawie dwadzieścia lat potrzebowałem, aby dojść do przekonania, że nie mam zbyt wielkiego talentu. Niestety na rezygnację z kariery muzycznej wtedy było już za późno, bo stałem się sławny”

Imieniny

Cze 18

Elżbiety, Leoncjusza, Leonii, Marka, Milany, Mileny

Dzień w historii

Cze 18

zdarzyło się
1953
proklamowanie republiki w Egipcie.
1989
zwycięstwo „Solidarności” w drugiej turze (podobnie jak w pierwszej) wyborów (wybory parlamentarne w Polsce 1989).
urodzili się
1918
Karle Jerome, chemik amer.; na przeł. 1943 i 1944 brał udział w Programie Manhattan.
1910
Czarkowski Jan, ekonomista.
odeszli
1864
O’Brien William Smith, irlandzki działacz narodowy.
1981
Kantona George, amerykański psycholog i ekonomista, pochodzenia węgierskiego.
Przeglądaj encyklopedię
Przeglądaj tabele i zestawienia
Przeglądaj ilustracje i multimedia