Kultura samochodowa
 
Kultura samochodowa
Przed każdym domkiem stoi równo zaparkowany samochód. W bogatszych dzielnicach samochód stoi na podjeździe do garażu (w środku zaparkowany jest drugi), u średniaków wozy stoją na ulicy, zaparkowane równolegle do krawężnika. Parkowanie równoległe to podstawa amerykańskiego ruchu kołowego i główny punkt na egzaminie na prawo jazdy. Przyszli kierowcy z ust do ust podają sobie dobre rady starszego rodzeństwa, kiedy wykręcić kierownicę, a kiedy zacząć się cofać, żeby perfekcyjnie zmieścić się między dwa samochody. No cóż, oblewasz parkowanie równoległe, oblewasz prawo jazdy. Na egzamin prawa jazdy każdy szesnastolatek przyjeżdża własnym samochodem (może mieć automatyczną skrzynię biegów, więc jazda jest w miarę bezstresowa). Po mieście można przejechać lepiej lub gorzej (i tak każdy umie jeździć, co najmniej od dwóch lat wyłudzał od rodzeństwa czy rodziców kluczyki na kontrolowane przejażdżki). Ale parkowanie równoległe to mus. Prawo jazdy i samochód to mus. Stare powiedzenie, mówiące, że „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia” jest wyjątkowo trafne w tym kontekście. Z siedzenia kierowcy świat jest nie tylko pogodniejszy, ale przede wszystkim oferuje rozrywki, dla niezmotoryzowanych niedostępne. Z wyjątkiem śródmieść wielkich miast, a tak naprawdę z wyjątkiem Manhattanu, amerykańskie metropolie są bardzo rozciągnięte i relatywnie słabo skomunikowane. Siatka metra, nawet w dużych miastach, poza śródmieściem jest wątła. Ulice krzyżują się pod kątem prostym, więc autobusy oznaczone są numerem danej ulicy i jeżdżą z jednego końca miasta na drugi, ale nie zakręcają. Podróż do miejsca nawet niespecjalnie oddalonego, ale położonego po przekątnej od punktu wyjścia, może stać się czasochłonną wyprawą.
Ewa Szabłowska
Ilustracje
Cadillac Eldorado, ameryjkański samochód osobowy (1973, pierwsza generacja 1953)rys. B. Wróblewski/Archiwum Ilustracji WN PWN SA © Wydawnictwo Naukowe PWN
Przeglądaj encyklopedię
Przeglądaj tabele i zestawienia
Przeglądaj ilustracje i multimedia