Żółty autobus szkolny i niechlubne prawo jazdy dla nieletnich
 
Żółty autobus szkolny i niechlubne prawo jazdy dla nieletnich
Żółty autobus szkolny znają chyba wszyscy. Jest amerykańską ikoną, tak jak żółta taksówka. Szkolny autobus jest odpowiedzią na rozległe suburbie, gdzie najbliższa szkoła oddalona jest od miejsca zamieszkania o dobrych kilka mil. Codziennie żółty autobus zawozi i przywozi dzieci ze szkoły. Nikt, kto skończy szesnaście lat (wiek, kiedy można starać się o prawo jazdy w większości stanów) nie dałby się złapać żywcem w szkolnym autobusie. Amerykański licealista, z jakiś względów pozbawiony samochodu, woli maszerować dwie mile albo przekupić najgorszego wroga w zamian za podwiezienie do szkoły niż upokorzyć się jazdą z dzieciakami w żółtym School Busie. Prawo jazdy poza praktycznymi korzyściami jest również symbolicznym wkroczeniem w dorosłość. Jest głównym dokumentem tożsamości i nawet wynaleziona niedawno State I.D. Card nie może się z nim równać. Na prawo jazdy patrzą bramkarze przy wejściu do klubów i sprzedawcy alkoholu w sklepach. Nawet przy zakupie piwa w supermarkecie trzeba być wyposażonym w dokument, potwierdzający pełnoletność kupującego. Problem w tym, że samochód prowadzić można od 16-tego roku życia (w niektórych, szczególnie rolniczych stanach, nawet od 14-tego, ale tylko na trasie szkoła-dom albo praca-dom), a alkohol spożywać wolno dopiero po ukończeniu 21 lat. Aby ułatwić egzekwowanie porządku, kilkanaście lat temu, w większości stanów wprowadzono innowację: Minor Driving Licence, czyli prawo jazdy dla nieletnich. Charakteryzuje się ono jaskrawoczerwonym tłem na zdjęciu delikwenta, podczas gdy dorośli mają zdjęcia robione na tle spokojnego błękitu. Zdobycie błękitnego prawa jazdy i przekroczenie magicznego wieku 21 lat stanowi magiczną linię demarkacyjną w życiu każdego Amerykanina.
Ewa Szabłowska
Przeglądaj encyklopedię
Przeglądaj tabele i zestawienia
Przeglądaj ilustracje i multimedia