Owidiusz, Przemiany
 
Owidiusz, Przemiany
 
Opłakawszy małżonkę i swe przeznaczenie
Jeszcze śpiewak Rodopy chciał ubłagać cienie,
Śmiał przez tenarską bramę zstąpić do Erebu.
Minął lekki tłum cieni, zeszłych bez pogrzebu,
A stanąwszy przed krain ponurych władcami
Tak nucił, śpiew z brzmiącymi kojarząc strunami:
„O, bóstwa, co podziemne zarządzacie państwa,
Którym śmiertelny haracz opłaca poddaństwa
(...)
Przyjścia powodem żona. Ten kwiat wśród rozwicia
Szpetna żmija swym jadem pozbawiła życia.”
przełożył Bruno Kiciński, ks. 10, ww. 11-18; 23-24
Przeglądaj encyklopedię
Przeglądaj tabele i zestawienia
Przeglądaj ilustracje i multimedia