• Na czasie
    naturalny produkt spoż. o charakterystycznym słodkim smaku, swoistej barwie i aromacie (rzadziej bezwonny), wytwarzany przez robotnice pszczoły miodnej (jako zapas pokarmowy w komórkach plastra pszczelego) z nektaru roślin bądź spadzi lub obu tych surowców; ulegają one przemianom pod wpływem enzymów pochodzących z gruczołów ślinowych pszczół oraz nektaru roślin; konsystencja miodu pszczelego zmienia się od wodnistej (tzw. nakrop) do gęstej (tzw. patoka); przechowywany może przekształcić się w twardą, krystal. masę (tzw. krupiec); dojrzały miód pszczeli kwiatowy zawiera średnio: ok. 18% wody (może się wahać w granicach od 11,2 do 21%), ok. 74% (od 55,2 do 83,4%) cukrów inwertowanych (glukozy i fruktozy), 1,5% sacharozy (od 0 do 12,6%), ok. 4,8% dekstryn i substancji niecukrowych (od 0,1 do 15%) oraz niewielkie ilości soli miner., kwasów org., enzymów, barwników, olejków eterycznych, witamin i związków białkowych; w Polsce rozróżnia się 3 odmiany miodu pszczelego uznawane w obrocie handl.: nektarowy, spadziowy, nektarowo-spadziowy; wśród miodów nektarowych rozróżnia się miody wielokwiatowe i jednoodmianowe (akacjowy, gryczany, koniczynowy, lipowy, rzepakowy, wrzosowy). Miód pszczeli jest spożywany gł. w postaci naturalnej, także przerabiany na miody pitne oraz stosowany w przemyśle piekarniczym, farm., kosmetycznym i cukierniczym; jest pokarmem dietetycznym, łatwo przyswajalnym, o dużej wartości energ. (1340–1380 kJ, tj. 320–330 kcal na 100 g), zalecanym zwłaszcza dzieciom, rekonwalescentom, po dużym wysiłku, także po przedawkowaniu kawy, herbaty lub nikotyny; produkcja miodu w Polsce wynosi obecnie ok. 10 tys. t rocznie (dawniej nawet 26 tys. t rocznie).
  • Warto wiedzieć więcej
    Dla nas dzisiaj jest rzeczą oczywistą, że starożytni Rzymianie, również ci niewykształceni, używali na co dzień łaciny. A jednak w średniowieczu, kiedy łacina odgrywała bardzo ważną rolę, miano na ten temat inny pogląd. Gdy czytamy — pisany zresztą po łacinie — traktat Dantego O wymowności w języku potocznym, widzimy, że zdaniem autora uczeni mówiący różnymi językami potrzebowali swojego rodzaju esperanta, żeby się porozumieć, i w tym celu stworzyli opartą na językach romańskich sztuczną mowę — „gramatykę” (tak Dante nazywa łacinę). „Gramatyka” zawdzięczała swą nazwę skomplikowanym odmianom i regułom, które zapewniały tak potrzebną uczonym precyzję myślenia, a jednocześnie zagradzały drogę do wiedzy prostakom.
    W epoce renesansu powstały we Włoszech kontrowersje w sprawie języka przodków. Jedni humaniści twierdzili, że ich starożytni rodacy mówili po łacinie, inni — że po włosku. Zwolennikiem tego drugiego poglądu był Lorenzo Valla, największy ówczesny autorytet w dziedzinie wytwornego stylu łacińskiego. Aby dowieść, że lud starożytny mówił po włosku, Valla przytacza anegdotę o księdzu, który zmuszał swego sługę do mówienia po łacinie. Kiedy sługa, chcąc, by ksiądz dał mu klucz, powiedział: „Da mihi clavis”, ksiądz go pouczył, że ma użyć biernika: „Da mihi clavem”. Sługa nie zadowalając się informacją gramatyczną, chciał wiedzieć, gdzie jest klucz: „Ubi est clavem?”. Ksiądz znowu go poprawił, że mówi się: „Ubi est clavis?”. Na to skołowany sługa odpowiedział wierszem:
    Modo clavis, modo clavem,
    Numquam vidi homo talem!
    Znaczy to: „Raz «clavis», raz «clavem», nigdy nie widziałem takiego człowieka!”, a właściwie „takiego człowiek”, bo nieszczęśnik użył formy homo zamiast hominem.
    Dzisiaj wiemy — choć nie w pełni rozumiemy, jak to się dzieje — że człowiek, niezależnie od swego statusu społecznego, na ogół świetnie sobie radzi z językiem, który poznał w ciągu pierwszych paru lat życia, wszystko jedno, czy jest to język tak prosty gramatycznie jak angielski, czy tak skomplikowany jak węgierski. Z drugiej strony wiadomo, że język literacki często odbiega od potocznego i jest w pewnej mierze tworem sztucznym. Trudno sobie wyobrazić Rzymianina mówiącego na co dzień stylem Tacyta, tak samo jak i Polaka, który by używał stylu Parnickiego. A jeśli przyjrzymy się pełnym terminów technicznych dziełom naukowym, zauważymy, że to, co pisze Dante, nie jest aż tak absurdalne, mamy tu właśnie sztuczny język, który stworzyli na własny użytek uczeni.
    Czasem rozbieżności między językiem potocznym a literackim wynikają z historii tego ostatniego. Tak ma się sprawa z czeskim: w XIX wieku postanowiono usunąć z języka wiele słów obcych, zwłaszcza germanizmów, ale nie całkiem się to udało, gdyż pozostały one w mowie potocznej. Źle to wróży wysiłkom tych, którzy chcą, by zniknął z naszego języka „szlafrok”, „hebel” i „kartofel”, a także staraniom francuskiego ministerstwa kultury, gotowego grozić ludziom grzywną i więzieniem za używanie anglicyzmów.
    Jeszcze dziwniejsza jest historia dzisiejszej greki. Również w jej wypadku XIX-wieczni puryści stworzyli język literacki wolny od obcych naleciałości: była to oparta na grece starożytnej katharewusa. W końcu jednak ten sztuczny język przegrał z greką potoczną. Gwoździem do trumny katharewusy było poparcie, jakiego jej udzieliła ćwierć wieku temu junta wojskowa. Opowiadano sobie wówczas, że szef junty, Papadopulos, używa w swych mowach katharewusy, bo w niej tak samo brzmią (choć inaczej się piszą) słowa „my” i „wy”. Pułkownik miał nadzieję, że dzięki takim sztuczkom językowym uzyska jedność moralno-polityczną narodu. Czytając książki Teresy Torańskiej warto pamiętać, że nie tylko w naszej historii najnowszej bardzo się liczą zaimki osobowe.
    Wróćmy jednak do pytania, czy Rzymianie mówili po łacinie. Myślę, że odpowiedzi na nie można poszukać u samych Rzymian. Gdy Cycero i Kwintylian rozważają zalety dobrego mówcy, podkreślają, że powinien mówić Latine, co dosłownie znaczy „po łacinie”. Nie mają oni jednak na myśli — jak by chciał Valla — łaciny w odróżnieniu od włoskiego. W tym kontekście Latine znaczy „normalnie”, „naturalnie”, „tak, jak się mówi”. Warto, aby tę myśl, że dobry styl powinien być bliski zwykłej mowie, mieli na względzie wszyscy, którym się marzy reformowanie języka.
    Mikołaj Szymański
  • To ciekawe
    Pierwszy kanał łączący Morze Śródziemne z Morzem Czerwonym w okolicach Suezu powstał za panowania faraona Sesostrisa I w XX wieku p.n.e. Dzięki wysokiemu poziomowi morza w tym czasie odcinek do przekopania był stosunkowo krótki. Tak wysoki poziom wód utrzymywał się jeszcze przez kilkaset lat, ale po roku 1600 p.n.e. obniżył się na tyle, ze kanał trzeba było zamknąć.
Hasło dnia: cynamon

Rekordziści

Najwyższy szczyt Karkonoszy
Śnieżka — 1602 m.

Cytat dnia

„Jestem zakochamy w malarstwie od chwili, gdy uświadomiłem sobie jego istnienie w 10 roku mego życia. (…) Ale wszystko, co zrobiłem przed 70, nie miało żadnej wartości.”
Józef Czapski Patrząc

Imieniny

Lut 16

Czcisława, Daniela, Danuty, Eliasza, Filipy, Izajasza, Jaremy, Jeremiego, Jeremiasza, Juliany, Julianny, Przecławy, Samuela

Dzień w historii

Lut 16

zdarzyło się
1933
przyjęcie aktu organizacyjnego Małej Ententy — Czechosłowacja, Rumunia, Jugosławia.
1976
wysunięcie przez RWPG propozycji zawarcia układu z EWG.
urodzili się
1847
Bücher Karl, ekonomista niemiecki.
1947
Golinowska Stanisława, ekonomistka i polityk społeczny, specjalistka w dziedzinie ubezpieczeń społecznych.
odeszli
1665
Czarniecki Stefan, wojewoda kijowski i hetman polny koronny.
1983
Iłłakowiczówna Kazimiera, poetka, tłumaczka.
Przeglądaj encyklopedię
Przeglądaj tabele i zestawienia
Przeglądaj ilustracje i multimedia