Żeromski Stefan, Przedwiośnie
 
Żeromski Stefan, Przedwiośnie
Powieść społeczna Stefana Żeromskiego (1925), najwybitniejszy utwór nurtu powojennych obrachunków po odzyskaniu niepodległości. Pisarz surowo ocenia sytuację po restytucji państwowości polskiej. Opowieść rozpoczyna opisem dramatycznego exodusu Polaków z rewolucyjnej Rosji, ukazując bez upiększeń brutalność buntu mas. Jakkolwiek krytycznie ocenia rewolucję bolszewicką, to zarazem z niepokojem patrzy na sytuację w Polsce oczyma bohatera powieści. Młody Cezary Baryka wydostaje się z ogarniętej pożarem wojny domowej Rosji, pełen nadziei na swobodne życie w odrodzonej Polsce. Wraca do ojczyzny sam, ojciec umiera w drodze, podejmuje studia, ale wkrótce wyrusza na front wojny polsko-bolszewickiej. Po wojnie trafia do Nawłoci, majątku przyjaciela z wojska i wiedzie życie beztroskie, zakończone romansowym skandalem. W stolicy daremnie poszukuje dla siebie miejsca, przeżywając niepokoje wrażliwej społecznie inteligencji: Polsce trzeba na gwałt — przekonuje związanego z obozem rządowym Szymona Gajowca — wielkiej idei! Niech będzie to reforma rolna, stworzenie nowych przemysłów, jakikolwiek czyn wielki, którym ludzie mogliby oddychać jak powietrzem. I miota oskarżenia pod adresem starych: Waszą ideą jest stare hasło niedołęgów, którzy Polskę przełajdaczyli: „jakoś to będzie”. Stąd pojawia się w Przedwiośniu utopijna idea szklanych domów, którą głosił stary Seweryn Baryka. Choć idea ta okazała się złudą, Cezary pojął, że nie sposób odrodzić państwa bez jednoczącej wszystkich myśli i woli. Dostrzega wokół siebie korupcję i niesprawiedliwość, zadowolenie sytych i nienawiść ubogich, wściekłość komunistów i bezradność rządzących. Toteż przeszedłszy wiele gorzkich lekcji w akcie rozpaczy bierze udział w robotniczym marszu na Belweder — ta sugestywna, symboliczna scena kończąca powieść stała się przedmiotem polemik i argumentem w nagonce na pisarza, oskarżanego przez prawicę o wzniecanie czerwonej rebelii. Lewica z kolei widziała w powieści objaw „niesłusznego” idealizmu. Przedwiośnie było w twórczości pisarza kolejnym dowodem jego moralnego maksymalizmu i przywiązania do etosu inteligencji, zaangażowanej ideowo w przebudowę społeczną, a także wyrazem wierności zasadzie „rozdrapywania ran, aby nie zabliźniły się błoną podłości”.
Tomasz Miłkowski
Przeglądaj encyklopedię
Przeglądaj tabele i zestawienia
Przeglądaj ilustracje i multimedia