• Na czasie
    Rozprężenie w armii niemieckiej i austriackiej, radykalizacja postaw społecznych pod wpływem wydarzeń rewolucyjnych na wschodzie i powstanie w Lublinie w nocy z 6 na 7 XI 1918 Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej zdecydowały o staraniach Rady Regencyjnej w sprawie uwolnienia J. Piłsudskiego z internowania w Magdeburgu i sprowadzenia go do Warszawy, co nastąpiło 10 XI. 11 XI przekazano mu naczelne dowództwo nad tworzącym się wojskiem, a informacje o zawieszeniu broni na froncie zachodnim spowodowały spontaniczne rozbrajanie żołnierzy armii niemieckiej i austriackiej oraz proklamowanie niepodległości. Skompromitowana współpracą z zaborcami Rada Regencyjna 14 XI przekazała władzę cywilną Piłsudskiemu, któremu podporządkował się również rząd lubelski. Powołany 17 XI przez Piłsudskiego rząd, z socjalistą J. Moraczewskim jako premierem, wydał manifest zapowiadający szerokie reformy gospodarcze, społeczne i polityczne. Rząd ten był atakowany przez komunistów, tracących jednak argumenty ze względu na jego socjalny, demokratyczny i niepodległościowy charakter, oraz prawicę, szczególnie endecję, krytykującą jego reformy polityczno-społeczne i odmawiającą mu legalności ze względu na odmowę jego uznania przez ententę. Po nieudanej próbie zamachu stanu doszło do kompromisu Piłsudskiego z prawicą. 16 I 1919 powstał rząd I. Paderewskiego, zaakceptowany przez prawicę i uznany przez ententę. Wybrany 26 I 1919 Sejm Ustawodawczy 20 II 1919 przyjął tzw. Małą Konstytucję, powierzającą władzę wykonawczą Piłsudskiemu jako Naczelnikowi Państwa. Państwo polskie obejmowało początkowo Królestwo Polskie i Galicję Zachodnią. Na konferencji pokojowej w Paryżu 1919 interesy Polski, reprezentowane głównie przez R. Dmowskiego i działaczy KNP, stały się przedmiotem konfliktu francusko-brytyjskiego. Wersalski traktat pokojowy z 1919 przyznał Polsce: Pomorze Wschodnie bez Gdańska (Wolne Miasto Gdańsk) i Wielkopolskę (wyzwoloną w wyniku powstania), a na Górnym Śląsku oraz Warmii i Mazurach nakazywał plebiscyty — przeprowadzone 1921 i 1920. Na Górnym Śląsku brutalne postępowanie władz niemieckich doprowadziło VIII 1919 i VIII 1920 do powstań śląskich, granica została ustalona ostatecznie w wyniku III powstania śląskiego (V 1921), które wybuchło po niekorzystnym dla Polaków plebiscycie na Górnym Śląsku. Polska uzyskała 29% obszaru plebiscytowego (2/3 potencjału przemysłowego Górnego Śląska i 46% ludności). Granica na Śląsku Cieszyńskim została ustalona przez ententę VII 1920 na konferencji w Spa, zgodnie z sugestiami czeskimi przez włączenie 2 polskich powiatów do państwa czeskiego. Na wschodzie początkowo próbowano realizować federacyjną koncepcję Piłsudskiego, zakładającą niepodległość Litwy, Ukrainy i Białorusi jako antyrosyjskiego przedmurza Polski, czemu sprzeciwiała się endecja dążąc do utworzenia jednolitego etnicznie państwa narodowego. Ostatecznie granica została ukształtowana na skutek wojny polsko-ukraińskiej 1918–19 i wojny polsko-bolszewickiej 1919–21 zakończonej traktatem ryskim, łamiącym ustalenia Rady Ambasadorów w sprawie linii Curzona. XI 1920 utworzono na Wileńszczyźnie Republikę Litwy Środkowej, 1922 włączoną (po referendum) Wileńszczyznę w granice państwa polskiego. 17 III 1921 sejm uchwalił konstytucję zwaną marcową.
    II Rzeczpospolita była państwem wielonarodowym (Polacy stanowili 65% ludności) i wielowyznaniowym (rzymskokatolicy 62%), o rolniczo-przemysłowym charakterze (64% zatrudnionych w rolnictwie). Przemysł był rozwinięty jedynie w okręgu łódzkim, warszawskim, na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Staropolskim, a nowoczesne rolnictwo istniało jedynie w Wielkopolsce. Pozostałe obszary państwa charakteryzowały: przeludnienie agrarne i ekstensywna gospodarka rolna. Nowo powstałe państwo podjęło wielki wysiłek zjednoczenia gospodarczego i komunikacyjnego trzech zaborów (budowa portu w Gdyni, linie kolejowe Warszawa–Poznań, Śląsk–Gdynia). Po okresie wzrostu gospodarczego związanego z odbudową po zniszczeniach wojennych oraz nakręcaniem koniunktury przez inflacyjną politykę rządu w 2. połowie 1923 doszło do kryzysu spowodowanego hiperinflacją. Jej kres położyły (1924) reformy: walutowa (zastąpienie marki polskiej złotym polskim) i skarbowa przeprowadzone przez rząd W. Grabskiego (ponadto doprowadził do uchwalenia ustawy 1925 o reformie rolnej i podpisał konkordat ze Stolicą Apostolską). Na skutek polsko-niemieckiej wojny celnej 1925 gospodarka pozostawała niestabilna i dopiero zdobycie nowych rynków zbytu 1925/26 spowodowało powolny wzrost koniunktury trwający do końca 1928. Załamanie się koniunktury pogłębione przez wybuch w końcu 1929 wielkiego kryzysu ekonomicznego spowodowało kryzys gospodarki trwający do 1935. Napięcia społeczne z tym związane oraz potrzeby militarne kraju skłoniły rząd do zmiany polityki gospodarczej i zastosowania etatyzmu oraz nakręcania koniunktury przez realizację ułożonego przez wicepremiera E. Kwiatkowskiego 4-letniego planu inwestycyjnego oraz rozbudowę Centralnego Okręgu Przemysłowego. 1936–39 nastąpiło ożywienie gospodarki i poprawiły się warunki bytowe ludności. Potrzeba modernizacji państwa skłoniła rząd do zaakceptowania 15-letniego planu perspektywicznego ułożonego przez Kwiatkowskiego, mającego na celu zbudowanie podstaw niezależności gospodarczej państwa.
    Wybory parlamentarne XI 1922 wykazały równowagę sił między prawicą, lewicą i centrum, istotną rolę uzyskały kluby mniejszości narodowych. Ich głosy zdecydowały o elekcji G. Narutowicza na prezydenta RP, co spowodowało gwałtowną reakcję endecji, a w konsekwencji jego zabójstwo przez fanatycznego nacjonalistę 16 XII 1922. Wprowadzenie stanu wyjątkowego oraz strach przed Piłsudskim spacyfikowały endecję, a nowego prezydenta S. Wojciechowskiego wybrano tymi samymi głosami. W 1923 powstała większość centroprawicowa Chjeno-Piasta, której rząd upadł na skutek kryzysu spowodowanego hiperinflacją oraz stosowania brutalnych metod pacyfikacji niepokojów społecznych (wydarzenia krakowskie). Jednocześnie nastąpiło pogorszenie się sytuacji Polski na arenie międzynarodowej (traktaty lokareńskie, zbliżenie sowiecko-niemieckie IV 1926). Dokonany V 1926 powrót do rządów Chieno-Piasta spowodował przewrót majowy. Przejęcie władzy przez Piłsudskiego i obóz sanacji, usankcjonowane przez zgromadzenie narodowe wyborem Piłsudskiego na prezydenta (odmówił, wskazując na I. Mościckiego jako kandydata) i przyjęciem noweli konstytucyjnej wzmacniającej władzę wykonawczą prezydenta (tzw. nowela sierpniowa), stworzyło nowy układ polityczny, którego centrum stanowił Piłsudski (minister spraw wojskowych oraz generalny inspektor sił zbrojnych). Jego zaplecze polityczne stanowił Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem utworzony przed wyborami 1928. Do 1930 utrzymywano pozory przestrzegania wszystkich reguł demokracji parlamentarnej. Powstanie centrolewicowego bloku antysanacyjnego (Centrolew) spowodowało rozwiązanie sejmu i proces brzeski grupy opozycyjnych polityków. Wybory 1930 zakończyły się uzyskaniem przez BBWR większości w obu izbach parlamentu, który IV 1935 (z naruszeniem procedury) przyjął nową konstytucję (zwaną kwietniową), wprowadzającą silny system prezydencki.
    Śmierć Piłsudskiego (V 1935) doprowadziła do dekompozycji obozu rządzącego. Spadło znaczenie BBWR i rządzącej do tej pory grupy pułkowników. Pojawiły się 2 ośrodki władzy: skupiony wokół prezydenta Mościckiego Zamek (reelekcja 1933) i E. Rydza-Śmigłego (głównie wojsko, prawica sanacyjna), z którego inspiracji w miejsce BBWR utworzono 1937 Obóz Zjednoczenia Narodowego (OZN). Wyrazem kompromisu między ugrupowaniami sanacyjnymi było powstanie rządu F.S. Składkowskiego, z wicepremierem Kwiatkowskim i ministrem spraw zagranicznych J. Beckiem. W polityce zagranicznej po 1926 nastąpiło zbliżenie z Wielką Brytanią, a zdobycie władzy przez A. Hitlera (1933) spowodowało odnowienie przymierza z Francją. Wobec Niemiec i ZSRR stosowano politykę równoważnych stosunków (układy o nieagresji 1932, 1934); dążenie Polski do prowadzenia samodzielnej polityki zagranicznej spowodowało brak zaangażowania Polski w porozumienia wielostronne, a obawa przed losem Czechosłowacji była jednym z powodów udziału w jej rozbiorze (X 1938). W 1939 wobec niemieckich żądań przyłączenia Gdańska do Rzeszy i budowy autostrady eksterytorialnej przez Pomorze zacieśniono sojusz z Francją oraz uzyskano gwarancje brytyjskie. 1 IX 1939 Niemcy dokonały agresji na Polskę, co dało początek II wojnie światowej.
  • Warto wiedzieć więcej
    Joanna Szczęsna i Anna Bikont (...) wywołały niesłychane zainteresowanie wierszowanymi nagrobkami. Znaczna część ludności naszego kraju układa teraz z obłędem w oczach epitafia dla zmarłych i żywych. Poetami i wierszokletami kieruje niewątpliwie duch szlachetnego współzawodnictwa. Podobne zjawisko możemy zaobserwować w starożytności. Jeden z najwybitniejszych greckich poetów tworzących epigramy, Leonidas z Tarentu (IV–III w. p.n.e.), postanowił napisać wiersz nagrobny w formie
    „— Powiedz Ty, która leżysz pod słupem z marmuru
    paryjskiego, kim jesteś, czyją jesteś córą?
    — Prekso, Kallitelesa. — A skąd rodem? — Z Samos.
    — Kto ci grób dał? Teokryt, któremu mnie za mąż
    dali rodzice. — Na co zmarłaś? — Gdym rodziła.
    — W jakim wieku? — Dwudziestu dwóch lat. — Pewnieś była
    bezdzietna? — Został po mnie Kalliteles mały,
    trzyletni. Oby bóstwa żyć mu długo dały,
    aż do późnej starości! Też ciebie, przechodnia,
    niech wszelkimi dobrami los obdarza co dnia!”
    Leonidasowi postanowił dorównać Antypater z Sydonu (II w. p.n.e.), który wyraził tę samą treść inaczej:
    „— Zdradź ojca, imię, kraj swój. — Kalliteles spłodził,
    Prekso me imię, z Samos mój ród się wywodził.
    — Kto cię grzebał? — Teokryt, co przedtem swą ręką
    mą dziewiczą przepaskę rozwiązał nietkniętą.
    — Jak umarłaś? — W porodu bólach. — Powiedz, ile
    lat żyłaś? — Jedenaście i drugi raz tyle.
    — Czy zmarłaś bez potomstwa? — Nie, po mnie na świecie
    Kalliteles trzyletni został, małe dziecię.
    Oby do siwych włosów żyć mu dały bogi
    Niech tobie też, wędrowcze, los prostuje drogi!”
    W ten sposób nikomu nieznana Prekso została bohaterką dwóch epigramów napisanych w różnych wiekach. Ale na tym nie koniec. Istnieje jeszcze jej trzecie epitafium, którego autorem jest być może Archiasz (I w. p.n.e.), ten sam poeta, którego praw do obywatelstwa rzymskiego bronił we wspaniałej mowie Cycero.
    „— Mów, kobieto, kim jesteś. Prekso. — Ojca miano
    ujawnij. — Kalliteles. — Skąd pochodzisz? Z Samos.
    — Kto ci pomnik wystawił? — Teokryt, mój ślubny
    mąż. — Jak zmarłaś? — To sprawił ból porodu zgubny.
    — Ile lat mając? — Dwakroć jedenaście. — Syna
    masz? Kalliteles został, trzyletni jedynak.
    Oby życia osiągnął kres w sędziwym wieku.
    Niech i tobie los sprzyja we wszystkim, człowieku”.
    Oto niewątpliwie marzenie Probierczyka: konkurs poetycki (...) rozciągnięty na ponad trzy stulecia. Z podobnym współzawodnictwem mamy do czynienia, gdy kilku nie znanych nam z imienia autorów greckich próbuje ułożyć epitafium człowieka pochowanego przez mordercę. Sam temat jest ciekawy przez to, że narusza konwencję gatunku: ujawniający zbrodnię napis nie mógłby przecież się znajdować na postawionym przez zabójcę grobie. Oto jeden ze wspomnianych utworów:
    „Skrytobójca mnie grzebał. Skoro mnie mogiłą
    darzy, niech ktoś mu zrobi łaskę równie miłą”.
    Bardziej wyrafinowany wydaje się inny dystych:
    „Życieś mi wziął, grób dajesz, lecz to zwłok ukrycie,
    nie pogrzeb. Oby taki grób twe skończył życie”.
    Inny anonim rozwinął tę myśl w czterowiersz:
    „Gdybyś przez miłosierdzie pochował me ciało,
    na nagrodę od bogów mógłbyś liczyć śmiało.
    Lecz skoro chciałeś tylko ukryć swoją zbrodnię,
    Oby cię potraktował ktoś inny podobnie”.
    W tym konkursie uczestniczyło jeszcze wielu innych poetów, ale boję się, że nawet te utwory, które przytoczyłem, mogły znużyć czytelników swoją monotonią. Ciekawsza wydaje się sytuacja, gdy drugi autor stara się w zabawny sposób przekształcić utwór pierwszego, tworząc parodię. Symonides, autor sławnego epigramu na cześć trzystu Spartan, którzy zginęli pod Termopilami („Przechodniu, powiedz Sparcie...”), był w bardzo niedobrych stosunkach z innym poetą, znanym z ciętego języka, Timokreonem z Rodos. Kiedyś, podejrzewam, że jeszcze za życia Timokreona napisał mu epitafium:
    „Wiele wypiłem, zjadłem, wiele obelg innym
    rzekłem. Dziś, Timokreon, w grobie leżę zimnym”.
    Jakiś późniejszy, nieznany nam z imienia poeta, sparodiował ten utwór:
    „Mało zjadłem, wypiłem, wiele chorowałem,
    zmarłem. Oby was wszystkich złe moce porwały”.
    A oto inny epigram żałobny Symonidesa, tym razem pozbawiony złośliwości:
    „Nie Krezusa grób widzisz, człecze, lecz biedaka,
    mały, lecz mi mogiła całkiem starczy taka.
    Ja, Gorgippos, com ślubu nie znał, jestem oto
    w komnacie Persefony, skąd nie ma powrotu”.
    Jako kawaler umarł też bohater kolejnego epitafium. Jest ono anonimowe, ale jego ponury wydźwięk wydaje mi się dziwnie podobny do nastroju przedostatniego utworu:
    „Tu leżę ja, Dionizjos sześćdziesięcioletni.
    Oby ojciec mój też był bezżenny, bezdzietny”.
    Inne epitafium, pióra Nikarchosa (zapewne II w. n.e.), budzi moją szczególną sympatię: przejawiająca się w nim skłonność do dygresji każe mi uważać autora za bratnią duszę:
    „Orfeusz na kitarze grał najlepiej z ludzi,
    Nestor mądrością mowy podziw wszystkich budził,
    Homer przewyższał innych kunsztem poematów,
    A fletem Telefanes, który grób swój ma tu”.
    Za przeciwieństwo tego utworu można poniekąd uznać bardzo ubogi w treść dwuwiersz przypisywany wielkiemu twórcy sielanek pasterskich, Teokrytowi (III w. p.n.e.):
    „Co za grób, powie napis, kto w nim miejsce zajął?
    Jam mogiła tej, którą Glauke nazywają”.
    Wszyscy, którzy chętnie spacerują po Powązkach, pamiętają na pewno niezwykły napis, który pojawił się kilkanaście lat temu na jednym z grobów. Pod imieniem i nazwiskiem pewnego pana wyryto mianowicie słowa: „ofiara córki i zięcia”. Co ciekawe, na grobie nie było daty śmierci. Znaczyło to najwyraźniej, że ów mężczyzna, nie mogąc się porozumieć z młodszym pokoleniem, uciekł się wreszcie do tak niezwykłego, można śmiało powiedzieć, ostatecznego argumentu. Zakładam, że to poskutkowało, gdyż napis po pewnym czasie znikł. Jak widać, autentyczne napisy grobowe mogą być równie ciekawe, jak wykorzystane tu przeze mnie w większości chyba fikcyjne epitafia zawarte w VII księdze Antologii Palatyńskiej.
    Mikołaj Szymański
  • To ciekawe
    Wyszedłszy z niemieckiej niewoli, zastałem wyzwalającą się Polskę w najbardziej chaotycznych stosunkach wewnętrznych, wobec zadań niezmiernie trudnych, w których lud polski sam musi wykazać swoją zdolność organizacyjną, bo żadna siła z zewnątrz nie może mu jej narzucić. Uważałem za swój obowiązek ułatwić ludowi pracę organizowania się i postanowiłem rozważyć rolę i znaczenie przywódców polskich stronnictw ludowych, które miały nadać charakter nowemu rządowi.
    W rozmowach, przeprowadzonych z przedstawicielami niemal wszystkich stronnictw w Polsce, spotkałem się, ku wielkiej mej radości, z zasadniczym potwierdzeniem mych myśli. Przeważająca większość doradzała utworzenie rządu nie tylko na podstawach demokratycznych, ale i z wybitnym udziałem przedstawicieli ludu wiejskiego i miejskiego. Licząc się z potężnymi prądami, zwyciężającymi dzisiaj na Zachodzie i Wschodzie Europy, zdecydowałem się zamianować prezydentem gabinetu pana posła Ignacego Daszyńskiego, którego długoletnia praca patriotyczna i społeczna daje mi gwarancję, że zdoła w zgodnej współpracy z wszystkimi żywiołami przyczynić się do odbudowy dźwigającej się z gruzów Ojczyzny.
    Ciężkie położenie ludu nie pozwoliło mu wyłonić spośród siebie licznych sił fachowych, których kraj dzisiaj potrzebuje; zażądałem więc od pana Prezydenta Ministrów aby, licząc się z tym, wzmocnił skuteczność pracy swego gabinetu przez udział w nim wybitnych sił fachowych, niezależnie od ich przekonań politycznych.
    Z natury położenia Polski jest charakter rządu aż do czasu zwołania Sejmu Ustawodawczego prowizorycznym i nie dozwala na przeprowadzenie głębokich zmian społecznych, które uchwalić może tylko Sejm Ustawodawczy. Przekonany, że twórcą praw narodu może być tylko Sejm, zażądałem zwołania go w możliwie krótkim, kilkumiesięcznym terminie.
    Licząc się z wyjątkowym pod względem prawnym położeniem narodu, wezwałem p. Prezydenta Ministrów, aby mi przedłożył projekt utworzenia najwyższej władzy reprezentacyjnej Republiki Polskiej, aż do czasu zwołania Sejmu Ustawodawczego, obejmującej wszystkie trzy zabory.
    Liczne uwagi i programowe żądania stronnictw, złożone na moje ręce, przekazuję niniejszym Rządowi Republiki.
    Warszawa, d. 14 listopada 1918 r.
    DPPP, 1918, nr 17, poz. 40
Hasło dnia: epitafium

Rekordziści

Najszybciej poruszające skrzydłami ptaki
kolibry — najmniejsze gatunki mogą stać nieruchomo w powietrzu poruszając skrzydłami z prędkością do 80 uderzeń na sekundę.

Cytat dnia

„Zwycięzcy nikt nie będzie się pytał, czy mówi prawdę”
(z odprawy dowódców w Obersalzberg, 22 VIII 1939)

Imieniny

Gru 14

Alfreda, Alfredy, Gorzysława, Izydora, Jana, Liwii, Wenancjusza

Dzień w historii

Gru 14

zdarzyło się
1970
manifestacje w Gdańsku, rozpoczęte strajkiem w Stoczni Gdańskiej, wywołane wiadomością o podwyżce; atak robotników na gmach KW PZPR, starcia z milicją i pierwsze ofiary (grudniowy bunt robotniczy).
1981
wezwanie Krajowego Komitetu Strajkowego powołanego w Stoczni Gdańskiej do ogólnopolskiego strajku powszechnego; problemy z przekazem informacji (stan wojenny).
urodzili się
1553
Henryk IV, pierwszy z dyn. Burbonów, król Nawarry od 1572 (Henryk III), król Francji od 1589.
1789
Szymanowska Maria, z domu Wołowska, pianistka i kompozytorka.
odeszli
1591
Jan od Krzyża, hiszp. teolog, pisarz i poeta mistyczny, zakonnik, współreformator Karmelu terezjańskiego.
1878
Bazin Antoine Pierre Ernest, dermatolog fr.; jeden z twórców nowoczesnej dermatologii.
Przeglądaj encyklopedię
Przeglądaj tabele i zestawienia
Przeglądaj ilustracje i multimedia